środa, 11 września 2013

END

Na własnej skórze przekonałam się, że wszyscy mnie okłamują. Niewiarygodne, że robią to, nie wiedząc, że znam prawdę. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby bez skrupułów kłamać prosto w oczy? Nie chcę już ich słuchać, to wszystko jest żałosne. Każdy kłamie. Jednak przesadą jest robić to tak często, w takiej samej sprawie. Nikt nie wie, jak bardzo chciałabym detoksu od tego, nikt. Może nie zasługuje na poznanie normalnych ludzi. To jest całkiem możliwe. Przecież o tym wie tylko TEN U GÓRY. Nawet już nie chcę się zastanawiać, ile złego dla mnie przygotował. Jednak myślę, że po tym jak ostatnio jest u mnie, ładny paranormal na mnie czeka. Czuję to. Niedługo wszystko się zmieni. Już nie będzie tej skorupy, która jest teraz... ZNAJOMI-SZKOŁA-RODZINA< JA. Nie wiem, jak to zrobić. Sama mam sobie radzić? Ciężko...ale przecież daję sobie radę, zawsze. Tak będzie i teraz. Chcę być gdzie indziej, teraz. Dajcie mi RAP, nie zabierajcie nigdy.!
Dzięki niemu nie zwariowałam tutaj, bo wiem (słyszę), że są ludzie, którzy cenią prawdę. Za wszelką cenę, mimo wszystko. Wielu ludzi podnosi na duchu. Dla mnie jest, jak narkotyk. Musi być dawka, żeby utrzymać przy życiu. To jest to co kocham. Niczego więcej nie potrzebuję, ewentualnie kogoś...ale to już inna sprawa. Miłości nie ma dziś. Wszystko w temacie.
_____________________________________________________________________


nienawidzę ludzi za każde kłamstwo, które musiałem połknąć, żeby teraz nim rzygać, ale moje zimne oczy nie gasną i wszystko, wszystko dopiero się zaczyna.

2 komentarze: