sobota, 7 września 2013

URODZIĆ SIĘ, PRZETRWAĆ

         Odeszłam.... Tak było najlepiej. Siedzę teraz sama. Po co mi oni?
 Zastanawiam się co robię tutaj. Powinnam siedzieć sobie nad jeziorem...z Tobą. Byłoby inaczej niż w pokoju... Zimniej. Lubię zimno. Przypomina mi Ciebie. Wtedy była zima... Piękna pora roku.. Zimna. Tak jak Ty, teraz.
Patrzą się na mnie, jak na psychiczną. Nie wiedzą, że to oni są chorzy, biedni.
Urojenia to przecież normalna sprawa. Każdy tak ma. No nie? Obserwują ciągle- nic nie widzą. Śmieszni. Po co im domysły? Przecież nie jestem chora. Jestem w tym pokoju, patrzę, piszę, słucham, myślę. Za dużo. Chcę Ci tyle powiedzieć. Jestem niewolnikiem, jak każdy. Jestem sługą Boga, jestem Jego gorszym eksperymentem. Jednak cieszę się z mojej 'inności'. Mogę niszczyć wszystko, każdemu, więc robię to. Bez konsekwencji, rozliczeń. Przecież jestem usterką, lubię to.
         Pewnie mnie znasz. Przynajmniej z plotek. Jeśli nie, to się przekonasz, że znać mnie, to piękna sprawa. Piszę wywód i rozkminę o życiu do mojego przyjaciela. Pisałam 40 minut. Czekam sobie na odpowiedź, 10 minut, 20, godzina, coś nie tak. Okazuje się, że nie wysłałam tego. Dziwne? Nie. Ja nic nie pisałam. Wszystko było moją wyobraźnią. 
Zawieszam się.
    Przecież już Go ze mną nie ma. Odszedł, tak jak i ja, tylko inaczej. Odchodzimy, każdy w inną stronę, ale mimo wszystko robimy to samo. Zawsze robiliśmy to samo. Razem. Teraz tylko patrzą na mnie, czy aby nie czuję się gorzej, bo już dość mają moich upadków. Przecież ja tylko myślę. Czasami jest gorzej, tak jak dzisiaj. Szkoda, że Ciebie nie ma. Zbliża się zima, Ona mi wszystko przypomni. Czy każda zima musi kończyć się kolejną przegraną? Gdybyś wrócił. Nie wrócisz... Mimo wszystko lubię zimę. Lubię te miejsca....nasze miejsca. Jedno miejsce omijam zawsze, wiesz dlaczego. Chodzę tam latem. Wtedy jest inaczej. Mimo wszystko, zimno. 
     Są jednak ludzie, którzy czują ten chłód, tak jak ja. Dostrzegają go, piszą o nim, kręcą klipy, nagrywają kawałki. Wiedzą, że nie ustąpi tak szybko. Chłód świata. Nadchodzi coś, coś złego, wiemy o tym. W końcu będzie po wszystkim. Może poczujemy ZIMNO....wszyscy....w tym samym czasie. Mimo wszystko, przygotujmy się. Na początek rozpalmy ognisko. Idzie zima.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz